Fauna i flora

Bez

Dzieje starozytne narodu litewskiego, Tom 1, Teodor Narbutt, 1835

Dodajmy, że ja i wielu mi podobnych do dziś robi sok z bzu czarnego na przeziębienie itp. Robimy też wino, szampana, syrop i lemoniadę. To jest straszne dla naszych przyjaciół z korporacji z Zachodu Europy, bo bez ma to do siebie, że jest za darmo, więc nie można go sprzedać ani zakazać 😦 Kiedyś opisywałam z zawodu właściwości różnych naturalnych środków z bzu czarnego i to było trudne zajęcie, bo choć nawet nasze babki wiedzą, że to działa, a środki były renomowanej angielskiej firmy ekologicznej, to trzeba było robić niezłą ekwilibrystykę, żeby Unia Europejska nie posądziła nas o szkodliwe działanie (co innego, gdybyśmy wychwalali opioidy…)

Bez jest o tyle magiczny, że nawet w Harrym Potterze najważniejsza różdżka była zrobiona z bzu.

Brzoza

jest jednym z tych drzew, które Słowianie szczególnie cenili i które wyróżnili osobną nazwą. Prasłowiańska *berza, zgodnie z rozwojem fonetycznym poszczególnych języków, dała w języku polskim słowo BRZOZA, w czeskim bříza, w słowackim, serbskim, bośniackim, chorwackim i słoweńskim breza, w rosyjskim берёза, w ukraińskim береза, w białoruskim бяроза.BRZOZA, w czasach pogańskich Słowian, a i później, po wprowadzeniu chrześcijaństwa, uznawana była za drzewo chroniące przed złymi duchami. Dlatego też z brzozowych witek wyrabiano miotły (wymiatano nimi z domu nie tylko śmiecie, ale też wszelkie złośliwe duszki), sadzono brzozy przy grobach, z brzozowych bierwion zbijano krzyże, które stawiano na mogiłach, z brzozowego drewna robiono kołyski dla niemowląt, by brzozowe drewno trzymało Złego z dala od maleńkiego dziecka, brzozowymi gałązkami majono domy na wesela. A z kory brzozowej wyrabiano dziegieć – gęstą, lepką, ciemnobrązową ciecz, którą stosowano jako środek przeciw pasożytom i jako lek na grzybice, egzemy i liszaje.

Źródło: [SEJP Bor, 43; M. Żukow-Karczewski, Brzoza – drzewo pospolite?]

Bratki

Z trójkolorowym fi ołkiem i z bratkami wiążą się również słowiańskie opowieści o bracie i siostrze (wyjątkowo także – o dwóch braciach!32), którzy, nieświadomi łączącego ich pokrewieństwa, zapałali ku sobie bezgranicznąmiłością33. Legendy owe pojawiają się w Europie środkowej i wschodniej w kilku co najmniej wariantach.

Halina Chodurska, Rośliny o dwubarwnych kwiatach wpodaniach i nomenklaturze Słowianwschodnich, Studia Językoznawcze 13, 39-50, 2014

Najciekawsza nazwa bratki, bo zachowała aryjską składnię, używającą liczby mnogiej; bratki więc, to brat i siostra (siostra z bratem r. 1472, wedle baśni o mimowolnem kazirodztwie)

Aleksander Bruckner, 1927

Bobry

Bobry,bobrownictwo, bobrowniczy, bobrownik.W ubiorach przodków naszych futra bobrowe były wysokocenione i powszechnie przez możnych na kołnierze i kołpakiużywane. Za doby Piastów był urząd bobrowniczego, do którego należała hodowla i opieka nad bobrami w obrębieziem jego księcia. Dozorca żeremi, czyli miejsc w których bobry mieszkały gromadnie w swoich chatach, zwanych gonami, nazywał się bobrownikiem. Od osad takich bobrowników powstały istniejące dotąd nazwy podobne wsi i miasteczek.

Zygmunt Gloger, Encyklopedja Staropolska, 1900-1903, t. 1

Bociany

Bocian, po łac. ciconia, w języku ludowym zwany także boćkiem, busłem, wojtkiem, a dawniej i księdzem Wojciechem. Ptak ten, jako gady, płazy i robactwo niszczący, pozyskał opiekę u ludów słowiańskich i w Polsce stał się na pół domowym. Długosz opowiada o częstych wypadkach przechowywania bocianów przez zimę w chatach ludu krakowskiego. Dopiero pod koniec wieku XIX bocianzaczął być prześladowanym przez postępowych myśliwców,jako wyjadający młodą zwierzynę i zarybek.

Zygmunt Gloger, Encyklopedja Staropolska, 1900-1903, t. 1

Bór

Bór, każdy las sosnowy lub z innych drzew iglastych i żywicznych złożony nazywa się „czarnym lasem“ i „borem“.Bór gęsty, głęboki, bez siedzib ludzkich, zwano „głuchym borem“ lub „puszczą“.

tamże

Bylica

Z buszowania w dzieciństwie w krzakach wszyscy pamiętamy orzeźwiający, gorzki zapach różnych odmian bylicy, którą można okadzać np. domy.

W „…dzień św. Jana bylicą się opasać, a całą noc koło ognia skakać” – pisał w XVI wieku o Nocy Kupały Mikołaj Rej.

Dąb

Zygmunt Gloger,Encyklopedja Staropolska, tom. I, Warszawa, 1900

O wycinaniu świętych dębów:

Znamienne, że Kaszubi znają zwyczaj zawieszania ubrań na gałęziach – szczególnie dębu – w celu odpędzania choroby. (…) Na przełomie XIX i XX wieku powszechnym zwyczajem było tu sadzenie drzew z okazji narodzin, ślubu, a nawet upamiętnienia czyjejś śmierci.

Religia Pomorzan we wczesnym średniowieczu, K. Kajowski, A. Kuczkowski, 2010

Takich historyjek o dębach są dziesiątki, więc nie będę przytaczać wszystkiego; szczególnie warto zwracać uwagę na wszystkie Dąbrowy, Dybowa itd. na mapie.

Dzieje starozytne narodu litewskiego, Tom 1, Teodor Narbutt, 1835

Dziewanna

Dziewanna, t a k nazwana od Dziwo, przy wyrzeczeniu pewnego zaklęcia, wypędza robactwo z jątrznicy. U posiadaczy stadniny, na P o b e r e ż u i Ukrainie, bywa znachor ku temu sposobny. Ta roślina wraca rzeczy z a t r a c o n e . S k o r o nam p i ł k a zawieruszyła się w trawie, nagiąwszy dziewannę, kitę j e j naciskaliśmy kamieniem, grożąc: „Dziewanno Panno! niepuszczę cię, aż się pił k a znajdzie.„—Nazwisko tój rośliny i użytek z niej dowodzą używania dziew a n n y , przez dziwne k a p ł a n k i , na uroczyskach.

Wiara Słowian z obrzędów, klechd, pieśni ludu, guseł, kronik i mowy słowiańskiej wskrzeszona, Romuald Świeżbiński, 1880

Dzik


Z polowania na dzika, Bielecki, Władysław (1896-1943), Polona.pl

Thietmar z Merseburga pisał w swojej kronice spisanej w latach 1012–1018:

Ze starożytności, którą fałszowano przy pomocy różnych błędnych opowieści, pochodzi świadectwo, że ilekroć grożą im srogie przykrości długiej wojny domowej, wychodzi ze wspomnianego wyżej jeziora potężny odyniec z pianą, połyskującą na białych kłach, i na oczach wszystkich tarza się z upodobaniem w kałuży wśród straszliwych wstrząsów.”

Gad

GAD – podobnie jak czasownik GADAĆ – to prasłowo, występujące do dziś w niemal wszystkich językach słowiańskich. Pierwotnie mianem GADA określano każde żywe stworzenie, które w ludziach budziło grozę, wstręt i odrazę. Słowo GAD oznaczało najpierw ‘to, co budzi obrzydzenie’ (od *žadati sę / žědati ‘brzydzić się’), później zawęziło znaczenie do ‘zwierzę budzące wstręt’ – przy czym GADEM nazywano wszelkie zwierzęta pełzające, wijące się i rojące, których ludzie bali się i brzydzili zarazem, a więc węże, niektóre owady, robaki itp.

Narodowe Centrum Kultury, Ojczysty – dodaj do ulubionych

Porównaj: Kura

Gołębie

Nie wiem, czy Wy to rozumiecie, że jak miałam 12 lat, to w Warszawie co chwilę napotykało się na różne dzikie budki, działki i domki pełne białych lub „zwykłych”, hodowanych gołębi, a dziś 20 lat później to się praktycznie nie zdarza.

Dorota Świtała-Trybek, „Gołębiorze” na Górnym Śląsku : rozważania o subkulturze hodowców gołębi, 2002

Huba

W „Kulturze ludowej Słowian” jest o kapeluszach rybackich z huby, a tu jeszcze to:

https://bazhum.muzhp.pl/media//files/Studia_Etnologiczne_i_Antropologiczne/Studia_Etnologiczne_i_Antropologiczne-r1999-t3/Studia_Etnologiczne_i_Antropologiczne-r1999-t3-s51-58/Studia_Etnologiczne_i_Antropologiczne-r1999-t3-s51-58.pdf

Jałowiec

O okadzaniu święconym jałowcem domu, bydła i obejścia na Trzech Króli pisze w swojej książce Leonard J. Pełka. Co ciekawe, lamowie tybetańscy do zdisiaj okadzają święconym jałowcem.

Jemioła

W Serbii wschodniej jemiołę zrywa się bez jej dotykania, a następnie można ją wszyć w pasek – dla ochrony. Myślę, że chodzi o pasek wełniany. Nie skórzany.

Klacz, Kobyła

Od najdawniejszych czasów ‘samica konia’ zwana była KOBYŁĄ. KOBYŁA to jeden z tych wyrazów spośród nazw zwierzęcych, który dał najwięcej nazw miejscowości: Kobylniki, Kobylany, Kobyłka, Kobyla Łąka, Kobyle Pole itp. Nazwy te to pierwsze językowe poświadczenia hodowli koni na ziemiach polskich: konie hodowane były bowiem pod gołym niebem, na wygrodzonych łąkach (polach). Wraz z rozwojem i uszlachetnianiem hodowli pojawia się – od XVI w. – najpierw określenie KLACZA, później KLACZ.

Narodowe Centrum Kultury, Ojczysty – dodaj do ulubionych

Klon

W opisie obrzędu „Wodzenie Krzewu” z Białorusi czytamy:

Szczególną rolę w obrzędzie gra klonowy wianek-amulet z różnokolorowymi wstążkami, jakie Krzew nosi w ciągu całego wodzenia po wiosce, a który zdejmuje z niego w ostatniej chacie najbardziej szanowana uczestniczka obrzędu. Zdejmuje i ca cały rok zawiesza w świętym (“czerwonym”) kącie.

https://naviny.belsat.eu/pl/news/wodzenie-krzewu-jak-na-luniniecczyznie-chodzi-sie-z-gaikiem/

Koniczyna

Koniczyna, czyli to, co jedzą konie. Takie właśnie pierwotne znaczenie miała nazwa KONICZYNA. KONICZYNA, czyli przysmak koni,

Narodowe Centrum Kultury, Ojczysty – dodaj do ulubionych

Krwawnik

Biało kwitnąca krzewinka o ciemnozielonych, pierzastych liściach zawdzięcza swoją nazwę właściwościom leczniczym – rzeczywistym i przypisywanym. KRWAWNIK przyspiesza gojenie ran, czyli „powściąga krew” – stąd właśnie jego nazwa (krwawnik < krwawy), ma też działanie przeciwkrwotoczne, przeciwzapalne i bakteriostatyczne.

Narodowe Centrum Kultury, Ojczysty – dodaj do ulubionych

Kury

Kury, węże, żmije, służyły i służą do odczyniania uroków. (…) Bandtkie (w swych dziejach) donosi o nazywaniu, w Krakowskióm, kur gadami, gadzinami; zaś na U k r a i n i e znachorka, do odczyniania uroku, co często widuję, używa k o g u t a czarnego. U rusinów śmierć j e s t następstwem uroku, który niszczą kury: otóż chory, jeżący na poduszcze z pierza kurzego, nie może skonać i męczy się na próżno: dlatego to, z pierza k u r , ni poduszek, ni pierzyn nie robią.

Wiara Słowian z obrzędów, klechd, pieśni ludu, guseł, kronik i mowy słowiańskiej wskrzeszona, Romuald Świeżbiński, 1880

Gdy już jesteśmy przy magicznych „kurach, wężach i żmijach”, to trzeba dodać, że bazyliszek to pół kury i pół jakiegoś gada, który rodzi się z jaja koguta raz na 100 lat. Aha, i czy czytaliście, że niektóre dinozaury miały pióra, a kura bez piór wygląda jak dinozaur?

Kwiaty

Prajęzyk nie rozróżniał kwiatów ani ziół (…); nie miał nawet nazwy dla ‘trawy’ (‘siano’ jednak Litwa z Słowianami oznaczają już spólnie). Dopiero za prasłowiańszczyzny rozróżniano i obzywano zioła-kwiaty, nie dla ich woni czy barwy, lecz dla mniemanych skutków leczniczych albo i pożywczych.(…) Rodzime niektóre pozapominaliśmy, np. podlaszczek dla ‘fiolka’, tanysz dla ‘konwalji’, barwica dla ‘niezapominajki’, modrak lub chaber (dziś wznowiony) dla ‘bławatu’, kuroślep dla ‘pierwiosnka’, i inne.

Aleksander Bruckner, 1927

Nie wiem, czy jest gdzie lud wiejski przywiązańszy do kwiatów, jak w Litwie, nigdzie młode dziewczęta starowniej się nie kozacza koło uprawy ziół ozdobnych; częstokroć, bardzo ubogi domek, ma dziwnie piękny kwietniczek. Nie trudno znaleźdź w nikczemnej wioseczce, tak śliczne kwiaty, że nie jedna piękność stolicy, nie wstydziłaby się ozdobić niemi alabastrowy swój gorsik. Żadne wesele, nawet wśród zimy, bez wianków z ziół świeżych obejśdź się nie może; na ten koniec umieją rutę na grzędzie przechowywać, że jej mróz nie szkodzi. Sczególną ozdobą świąt i biesiad były kwiaty w Litwie, jak niegdyś u Greków i Rzymian. Dopiero Jescze lud wiejski w ziołach święconych, w różnych porach roku, pokłada wiele nadziei, nie w leczebnym względzie.

Dzieje starozytne narodu litewskiego, Tom 1, Teodor Narbutt, 1835

Len

Dzieje starozytne narodu litewskiego, Tom 1, Teodor Narbutt, 1835

Lipa

LIPA – nazwa drzewa – to prasłowo, podobnie zresztą jak większość nazw drzew. W bardzo podobnej postaci występuje nie tylko w innych językach słowiańskich, lecz także w innych językach wywodzących się ze wspólnego praindoeuropejskiego pnia.

Ojczysty – dodaj do ulubionych, Narodowe Centrum Kultury

Dzieje starozytne narodu litewskiego, Tom 1, Teodor Narbutt, 1835

Teraz się lipy jakoś nie pija, ale mam takie mgliste wspomnienie, że w dzieciństwie jeszcze się pijało herbatę z lipy w przeziębieniu?

Miedza

Niedźwiedź

Od najdawniejszych czasów obowiązywało swoiste tabu językowe. Żeby nie wywoływać wilka z lasu – a w tym wypadku nie wilka, lecz niedźwiedzia – a także po to, by używając właściwej nazwy, nie informować grubego zwierza o łowach, unikano głośnego wymawiania jego nazwy. Stosowano zdrobnienie, spieszczenie: prasłowiańskie *medvědь dało formę *měška (stąd też imię Mieszko) i w końcu MIŚ, MISIO, MISIEK – notowane już od XVI w.

Narodowe Centrum Kultury, Ojczysty – dodaj do ulubionych

Pokrzywa

Wcześniej jej nazwa miała postać KOPRZYWA, a przestawka k – p została wprowadzona przez naszych przodków najprawdopodobniej pod wpływem skojarzenia z często występującym w wyrazach przedrostkiem po-. A skąd w takim razie wzięła się forma KOPRZYWA, która do dziś utrzymała się w niektórych gwarach? Jeszcze w prasłowiańszczyźnie istniała forma *kopriva lub *kropiva, przez jednych językoznawców kojarzona takimi słowami, jak koper czy ukrop (pokrzywa przecież parzy), przez drugich zaś z obecnym w chorwackim i serbskim rzecz. kóprena ’woal, tren’ (dawniej ‘cieniutka, delikatna tkanina’) i ze staro-cerkiewno-słowiańskim rzecz. koprina ‘jedwab’, wiadomo bowiem, że dawno temu wykorzystywano włókna pokrzywy do wyrobu tkanin.

Narodowe Centrum Kultury, Ojczysty – dodaj do ulubionych

Od siebie dodam, że na fali kuchni slow i lokalnej renesans przeżywają potrawy z pokrzywą. Można – jak radzi w swojej książce Łukasz Łuczaj – robić zupę, a ja robię pesto z przepisu z jakiegoś przypadkowego bloga. Koleżanki padają z wrażenia jak muchy.

Prosiaki

Dzieje starozytne narodu litewskiego, Tom 1, Teodor Narbutt, 1835

Pszczoła

W tym reportażu o białoruskich szeptuchach jest takie zdjęcie ula na drzewie na cmentarzu:

https://www.atlasobscura.com/articles/water-whisper-magic-belarus-tradition-health?fbclid=IwAR3KRo4rNCYY5F2g-dGFcTNSBrgCdOzAkFCjlR6iPoUXgQ7sjsnMbnn4Frc

z podpisem, że według lokalnych wierzeń pszczoły zsyła Bóg, żeby pomogły ludziom w leczeniu, robiąc miód z kwiatów, które rosną na grobach przodków.

Pszeniec gajowy

Motyw nagannej miłości rodzeństwa towarzyszy na wschodzie Sło-wiańszczyzny także i pszeńcowi gajowemu. Współczesne opracowania popu-larnonaukowe próbują wyjaśnić oryginalne nazwy tej rośliny, odwołując się do znanego z dziewiętnastowiecznych źródeł etnografi cznych przekazu małoruskiego (ukraińskiego). Jest to również opowieść o grzesznej miłości rodzeństwa. Brat (o imieniu Iwan) został tu scharakteryzowany jako człek spokojny i zrównoważony. Siostra ma nie tylko odmienny charakter, prezentuje też skrajnie odmienną postawę życiową. Nieświadomi swego pokrewieństwa młodzi ludzie decydują się na małżeństwo. Niestety okrutna prawda wkrótce wychodzi na jaw. Brat winą za całe nieszczęście obarcza siostrę, uznając ją za niebezpieczną kusicielkę i kokietkę. Siostra przyjmuje cios z godnością i prosi brata, by ją zabił. Ostatecznie giną oboje, a dwubarwny kwiat, który po śmierci rodzeństwa pojawia się na ziemi, urasta do rangi symbolu ich życia. Kolor granatowy (lub fi oletowy) bywa przy tym interpretowany jako ucieleśnienie nieprzewidywalności losów mężczyzny, żółty zaś – jako wyraz kobiecej rozpaczy

Halina Chodurska, Rośliny o dwubarwnych kwiatach wpodaniach i nomenklaturze Słowianwschodnich, Studia Językoznawcze 13, 39-50, 2014

Pszono

PSZONO to ‘wymłócone proso’, inaczej JAGŁY (w l.p. jagła, ale ta forma była rzadko używana) – stąd też KASZA JAGLANA ‘kasza otrzymywana z łuskanych ziaren prosa’. PSZONEM nazywano ziarno prosa na wschodzie Polski, JAGŁAMI – na pozostałym obszarze. Oba wyrazy mają rodowód jeszcze prasłowiański.

Narodowe Centrum Kultury, Ojczysty – dodaj do ulubionych

Jeleń

Oba wyrazy – JELEŃ i ŁANIA – zawierają ten sam element językowy: są kontynuantami praindoeuropejskiego pnia *el-en- / *el-ṇ-. JELEŃ – w gwarach mający również postać LELEŃ – w prasłowiańszczyźnie miał najprawdopodobniej postać *elenь lub *olenь, a początkowe, nagłosowe [j] pojawia się w wielu językach słowiańskich.

Narodowe Centrum Kultury, Ojczysty – dodaj do ulubionych

Jeziora Białorusi

O tym, że wiele jezior na Białorusi było uważanych za święte, sporo jest w książce „Koliste jeziora Białorusi” Mateusza Marczewskiego. Nie trzeba nam zresztą tego tłumaczyć, bo wodną nimfę Świteziankę z jeziora Świteź opisywał przecież Mickiewicz. W pracy Bogumiły Dziel Baba Jaga jako realizacja archetypu Dzikiej Kobiety na przykładzie baśni polskich czytamy natomiast:

 W opus magnum Jana Barszczewskiego z 1845 roku, Szlachcicu Zawalni, czyli Białorusi w fantastycznych opowiadaniach , znaleźć można nadzwyczaj interesującą wzmiankę . Narrator, odbywający podróż sentymentalną po północnej Białorusi, przybywa do   rodzinnego Połocka . Tak opisuje swoje rodzinne strony:   Za Połotą, na szerokiej równinie, jak lustro odbija światło słoneczne mała przestrzeń wody nazywająca się   wołowe jeziorko; powiadają, że   kiedyś było one w samem mieś cie i przed wprowadzeniem Chrystusowej wiary nad tem jeziorem stały   świątynie Pioruna i Baby -Yahi; lecz ter  az nie pozostało śladu żadnego z   tych starożytności.

Jodła

Stara, prasłowiańska *edla była najprawdopodobniej kontynuantem urzeczownikowionego przymiotnika praindoeuropejskiego o domniemanej postaci *edh -lo- niosącego znaczenie ‘kłujący’. Pierwotnie prasłowiańska *edla – a być może też już polska JODŁA – oznaczała ‘coś kłującego’, ‘kłujące drzewo’, a więc dowolne ‘drzewo iglaste’.

Narodowe Centrum Kultury, Ojczysty – dodaj do ulubionych

Orzech

Encyklopedyja Powszechna, 1864 / polona.pl

Starożytności polskie : ku wygodzie czytelnika porządkiem abecadłowym zebrane. T. 2., 1852 / polona.pl

Podobno w czasie burzy na Litwie chowano się pod drzewo orzechowe lub ozdabiano gałązkami orzecha drzwi. Już to widzę: błyska się, coś pobrzękuje na wietrze, rozwiewa włosy na tle zieleni, a ręka zaczepia przy framudze słodko pachnące orzechem gałązki… ale nie, gałęzie orzecha nie pachną, nic takiego nie było. To fantazja (ale przyjemna.)

Osika

Prasłowiańska forma *osa, występująca także w dłuższej postaci *opsa, dała w polszczyźnie szereg form dialektalnych: OSIKA, OSINA, OSICA, a nawet OSA (w znaczeniu ‘osika’), z których do języka ogólnego przeszła OSIKA. Natomiast sama OSA ‘owad’ pochodzi od prasłowiańskiego *vespa. Wiele legend i mitów związanych jest z OSIKĄ. OSIKOWYM (albo OSINOWYM) kołkiem należało przebić serce wampira, by już nigdy nie powstał. OSIKOWYMI (albo OSINOWYM) kołkami zabijano wieka trumien, by nieboszczyk nie wstał przed dniem Sądu Ostatecznego. OSIKA szeleści listeczkami przy lada podmuchu, bo drży ze strachu, gdyż nie udzieliła schronienia Świętej Rodzinie uciekającej przed Herodem,

Narodowe Centrum Kultury, Ojczysty – dodaj do ulubionych

Ruta

Jest w samej nazwie „ruta” coś takiego, że automatycznie staje przed oczami sierpień i spalona słońcem polana (a polana ta jest umieszczona w kraju z naszego kręgu kulturowego). Ponadto:

W i a n e k z ruty, zdejmując urok dziewictwa, sprzyjał wyjściu za mąż. Po dziś dzień mówią o pannie s t a e j : — „ s i e j e rutkę.”

Wiara Słowian z obrzędów, klechd, pieśni ludu, guseł, kronik i mowy słowiańskiej wskrzeszona, Romuald Świeżbiński, 1880

Róża

Ubiory w Polsce od najdawniejszych czasów aż do chwil obecnych. Autor: Gołębiowski, Łukasz , 1861

Rżysko

Słowo RŻYSKO powstało bardzo, bardzo dawno temu od najstarszej używanej na ziemiach polskich nazwy żyta – od słowa REŻ. Ta REŻ (w dopełniaczu: tej rży) to najdawniejsza nazwa tego zboża, zachowana do dziś w pokrewnych formach w wielu językach słowiańskich (rosyjskim: рожь, bułgarskim: ръж, słowackim: raž, bośniackim, serbskim i chorwackim: raž). W polszczyźnie słowo REŻ zanikło, pozostawiając po sobie RŻYSKO

Narodowe Centrum Kultury, https://nck.pl/projekty-kulturalne/projekty/ojczysty-dodaj-do-ulubionych/ciekawostki-jezykowe/RZYSKO

Siano

Dawniej snopy siana bywały stawiane w kącie chaty w czasie Świąt, a z wyczaj sianka pod obrusem zaskakująco uchował się i do naszych czasów. Na pewno nie jest katolicki, bo m.in.:

w XVII w. kaznodzieja Gadacjusz uważał ten zwyczaj za pogański:

[…] i to jest rzecz nagany godna, że niektórzy kiedy wilją jeść mają, na stole słomę rozpościerają, a na ona słomę obrus kładą, a potem ona słomą drzewa sadowe wiążą.

Rytuały, Obrzędy, Święta od czasów pogańskich po XX wiek, Leonard J. Pełka

Swiete gaje, święte drzewa

Gaje święte. U wszystkich ludów gaje święte jako przybytki istot nadziemskich poprzedziły świątynie. Gaj ogrodzony stanowił najpierwotniejszy przybytek bogów a budownictwo gotyckie w gęstych filarach i sklepieniach żebrowych swoich świątyń naśladowało jakby wyniosłe drzewa i konary, ocieniające w ich głębi ołtarz. Drzewa gajów tych były poświęcone i nietykalne, a dostęp do świętej zagrody pogan wzbroniony obcym i utrudniony swoim. Wiadomości o gajach świętych na Litwie i Łotwie zebrał prof. A Mierzyński w artykule Wielkiej Encykl. powsz. p. n. Ałkas i w książce „Źródła do mitologii litewskiej.” O Słowianach, że czcili gaje, liczne mamy wzmianki u kronikarzy niemieckich. Dytmar merseburski wspomina o lasku świętym przy świątyni w Retrze, że był „nietykalny i szanowany,” i o gaju „Zutibure,” że był jak bóstwo czczony i od wieków nieporuszany.” Helmold opisuje święty gaj w ziemi Lechitów nadłabskich, na drodze ze Starogrodu do Lubeki. Kosmas, kronikarz czeski, świadczy, że za jego jeszcze czasów (zmarł r. 1125) Czesi czcili gaje święte, które król ich Brzetysław II w końcu XI wieku wycinał i palił. Na Rusi podobnież, za czasów pogaństwa i później, gaje i drzewa święte grały ważną rolę w pojęciach ludu. Nestor mówi o Polanach naddnieprskich, że składali ofiary: „jeziorom, źródłom i gajom.” Co się tyczy Polski, to ślady gajów świętych przechowały się w niektórych nazwach miejscowych, np.: Święte miejsce (inaczej Bartny borek) w Przasnyskiem, Święta lipa w Wielkopolsce, Święta lipka w Warmii, Świętny Dąb w Częstochowskiem … (…)

Zygmunt Gloger, Encyklopedja Staropolska, Warszawa, 1900
Oleksij Komar, Natalia ChamajkoIdol ze Zbrucza:zabytek z epoki romantyzmu?, Rzeszów, 2013, http://www.archeologia.ur.edu.pl/wp-content/uploads/2015/06/MiSROA_34_Idol_ze_Zbrucza_suplement.pdf

Co ciekawe, do dziś w Polsce rosną dęby, które mają po 600-760 lat, każde dziecko zna dąb Bartek i nadal je otaczamy szacunkiem.

Sosna

Nazwa SOSNA – w przeciwieństwie do nazw ŚWIERK czy JODŁA – od zawsze oznaczała tylko jeden rodzaj drzew, a forma wyrazowa SOSNA pozostała niezmieniona od czasów prasłowiańskich. Przypuszcza się, że to przekształcona w rzeczownik żeńska forma praindoeuropejskiego przymiotnika *ḱasno- oznaczającego ‘szary’.

Narodowe Centrum Kultury, https://nck.pl/projekty-kulturalne/projekty/ojczysty-dodaj-do-ulubionych/ciekawostki-jezykowe/
Dzieje starozytne narodu litewskiego, Tom 1, Teodor Narbutt, 1835

Osobiście znam ludzi, którzy robią pyszny syrop z sosny na kaszel wiosną, i gdybym nie zapominała o tym co roku, to też bym robiła. Pozdrawiam Bartka 🙂

Święte góry, kamienie, rzeki

Włodzimierz Antoniewicz, O religii dawnych Słowian Światowit : rocznik poświęcony archeologii przeddziejowej i badaniom pierwotnej kultury polskiej i słowiańskiej, 1948/1949, Tom 20

Topola

to stary wyraz, jeszcze prasłowiański, zachowany do dziś w niemal niezmienionej postaci (prasłowiańskie *topolь / *topola > współczesne polskie TOPOLA). Przypuszcza się, że słowo TOPOLA to pozostałość po kontaktach Słowian z ludem rzymskim (…) W wierzeniach słowiańskich TOPOLA również kojarzona jest ze śmiercią lub ze Złym: drżenie jej listków może być pierwszą oznaką zbliżania się złych duchów.

Tur

Tur. Zygmunt Herberstein, poseł cesarza Ferdynanda, który w latach 1516 — 1551 trzykrotnie przejeżdżał przez Polskę Mazowsze i puszczę Białowieską do Moskwy w misyi namówienia władcy tamtejszego do przyjęcia katolicyzmu, zostawił dzieło „Rerum Moscoviticarum Commentarii”, napisane r. 1549, w którem pomieścił dwie ryciny, przedstawiające tura i żubra. Nad wyobrażeniem tura znajduje się napis: „Urus sum, polonis Tur, germanis Aurox: ignari Bisontis nomen dederant”. (Urus jestem, po polsku tur, po niemiecku aurox. Nieuki bizonta nazwisko mi dali). Rysunek przedstawia poprostu dzikiego wołu, który był niewątpliwie protoplastą naszego bydła domowego. Podług Herbersteina, który poznał dobrze Polskę, zasługuje więc na wiarę, tury znajdowały się w XVI w. już tylko na Mazowszu, żubry zaś zarówno na Litwie jak i na Mazowszu w okolicach Sochaczewa i Ostrołęki. Młody Zygmunt August podarował Herbersteinowi ubitego tura, sam zaś zastrzelił tak olbrzymiego żubra, że, jak mówi przesadnie dyplomata austrjacki, król i dwie inne osoby mogły się zmieścić między jego rogami.

Zygmunt Gloger,Encyklopedja Staropolska, tom. IV, Warszawa, 1900

Wilk

Dobrowróżbnemi są twory szczęśliwie uposażone: wilk, niedźwiedź, szczupak, krugulec, i wszystkie gady służące do zaszeptywań; (…) Kiedy się komu nadspodziewanie powiedzie, mówimy: — „wilk m u drogę przebiegł.

Wiara Słowian z obrzędów, klechd, pieśni ludu, guseł, kronik i mowy słowiańskiej wskrzeszona, Romuald Świeżbiński, 1880

Ucztę [weselną] rozpoczynano od posadzenia młodych (po raz pierwszy razem) na wywróconej włosem do góry skórze wilka (symbol płodności).

Leonard J. Pełka, Rytuały, Obrzędy, Święta od czasów słowiańskich po wiek XX

Wiśnia

Dzieje starozytne narodu litewskiego, Tom 1, Teodor Narbutt, 1835

Zające

Zygmunt Gloger, Encyklopedja Staropolska, 1900-1903, t. 1:

Zające, stosownie do barwy swej szerści, miały dwienazwy w języku myśliwskim Polaków. Pospolity w całejPolsce zając szary zwał się szarak, przytrafiający się zaś naLitwie i Białejrusi zając północny, zupełnie biały w zimie, aw lecie jasno-szary, zowie się bielak. Takąż nazwę nosi i herb polski, przedstawiający na tarczy czerwonej dwie srebrne kolumny. Pieczętują się nim Bielakowie, rodzina tatarska, osiadła w Nowogródzkiem.

Od siebie dodam, że czytałam ostatnio wywiad z kimś, kto prowadzi coś w rodzaju sanktuarium czy schroniska dla szaraków gdzieś w Bieszczadach. Okazuje się, że kiedyś zajęcy-szaraków było pełno, bo było mnóstwo miedz, czyli takich jakby wąwozów pomiędzy jedną a drugą działką rolną. A jak wiadomo: „Śpi, jak zając pod miedzą itp. Gdy zamiast setek małych poletek jest 100 h kartofli, to zając nie ma gdzie mieszkać, więc jest ich coraz mniej…a więc apel: więcej miedz!!

Na koniec zabawna uwaga dotycząca rzucania uroków:

u rusinów, uroczymi są: pop, kobieta z pustemi wiadry i z a j ą c .

Wiara Słowian z obrzędów, klechd, pieśni ludu, guseł, kronik i mowy słowiańskiej wskrzeszona, Romuald Świeżbiński, 1880

Zwierzęta w przysłowiach i powiedzeniach

” W kilku opracowaniach Rak zajął się frazeologią świętokrzyską i podtatrzań-ską. (…) Przedstawił w niej wszystkie zwierzęta, o których mowa w ludowych frazeologi-zmach. Znalazło się wśród nich 7 zwierząt domowych, 13 dzikich, 3 egzotyczne, 6 ptaków hodowlanych, 12 dzikich, 7 gadów, ryby, 7 owadów i 2 „inne” (rak i ślimak).

Słowiańska Frazeologia Gwarowa, Biblioteka LingVariów, T. 23
Słowiańska Frazeologia Gwarowa, Biblioteka LingVariów, T. 23

Wąż

WĄŻ to prasłowo, właściwe wszystkim Słowianom, występujące w różnych wersjach fonicznych i graficznych we wszystkich językach indoeuropejskich. Praindoeuropejski pień miał postać *angṷ(ʰ)i- i jest najlepiej widoczny w łacińskiej nazwie węża: anguis. Rozwój samogłosek i przekształcenia spółgłosek sprawiły, że w prasłowiańszczyźnie pień *angṷ(ʰ)i- przyjął postać *ǫžъ, której bezpośrednim kontynuantem jest polski WĄŻ.

NCK, Ojczysty – dodaj do ulubionych

Wierzba

Dzieje starozytne narodu litewskiego, Tom 1, Teodor Narbutt, 1835

Dodajmy, że w cerkwiach na Podlasiu zdarza się, że palemkami wiekanocnymi są poświęcone witki wierzbowe, które następnie się wsadza do ziemi – rośnie poświęcona wierzba.

Žaltys

Święty wąż w mitologii litewskiej.

Baśniowy król węży (także lettolitewska nazwa zaskrońca), wyobrażany najczęściej w postaci pięknego młodzieńca opiekującego się słońcem. Przyjaciel bogini Saule mieszkający na białym kamieniu pośrodku niebiańskiego morza. Jako pagirinis – duch opiekuńczy pruskich domostw.

Według tradycji ludowej nieszkodliwy zielony wąż – symbol płodności i dobrobytu, którego napotkanie oznaczało małżeństwo lub narodziny zaś jego zabicie uchodziło za świętokradztwo. Jest to przeżytek powszechnego w czasach prehistorycznych kultu węży.

Wikipedia